Wczesna wiosna to czas fizycznego i mentalnego resetu, ale sam Wielki Post coraz rzadziej traktujemy jako zbiór suchych, narzuconych z góry zakazów. Jest raczej dobrowolną praktyką redukcji nadmiaru – w postaci śmieciowego jedzenia, wiecznego scrollowania ekranów lub kompulsywnych zakupów. Dążąc do uproszczenia życia, wpadamy w kolejną pułapkę. Dokładamy sobie nerwów w postaci uciążliwej logistyki: taszczenia …









